Czasoprzestrzeń Xaviego

Czasoprzestrzeń Xaviego

37-letni Xavi Hernandez, ikona FC Barcelony i reprezentacji Hiszpanii, drużyny z którymi wygrał wszystko, co było do wygrania kończy karierę w katarskim Al-Sadd. Przy okazji udziela się w słynnej akademii Aspire, daje rady królewskiej rodzinie Al-Thani (właściciele PSG) i promuje katarski mundial 2022. W międzyczasie udzielił długiego wywiadu Diego Torresowi z „El Pais”. Nie mówi w nim o deptaniu wolności rodaków z Katalonii (zapominając o tych poniewieranych w Katarze), ani o infantylnej długości trawy. Choć w wielu słowach przejaskrawia, opiniami celowo wbija szpilki Realowi to warto go posłuchać. Choć jest taktycznym ortodoksą, to wie co mówi. I wie, że już wkrótce sam będzie te idee wdrażał z trenerskiej ławki. Zapraszam na najciekawsze wątki rozmowy z Xavim. O esencji, trendach i przyszłości futbolu:

Przygotowanie fizyczne i taktyczne

Rola trenerów jest czasami nadmierna. Poprawiliśmy się tak bardzo w przygotowaniu fizycznym, że dziś bardzo ciężko jest przedryblować obrońców. Poza Messim lub Neymarem, takiemu Suarezowi czy nawet Cristiano lub Bale’owi trudno jest okiwać rywala. Fizycznie doszliśmy do nieprzekraczalnego poziomu. Trenujemy z chipem w klatce piersiowej, korygujemy dystanse, przebiegnięte kilometry, maksymalną prędkość… Nie da się być lepiej przygotowanym fizycznie.

Przygotowanie taktyczne również zostało wyczerpane. Guardiola skupiał się na najmniejszych detalach. Miał wszystko pod kontrolą. Ja na przykład nigdy nie trenowałem rzutu z autu w fazie obronnej. A on cię instruował nawet w tej kwestii: rywal wykonywał rzut z autu, a my wszyscy byliśmy na swoich pozycjach. Czasami przeciwnik mówił: „Kurdę, co się stało? Nie mam, gdzie wrzucić piłki!” U Guardioli wszystko było pod kontrolą. I co się stało? Cały świat chciał w pewnym stopniu skopiować styl Guardioli. Jak choćby Loew, który się w nas wpatrzył i zaszedł tam, gdzie zaszedł. Jedni to skopiowali, a inni poszli w kierunku antytezy, którą uosabia Simeone. Macie tam piłkarzy utalentowanych jak Koke – wycofanych do obrony, skracających pole, próbujących zniwelować przewagę rywala.

Futbol wyczerpał przygotowanie fizyczne i taktyczne. Teraz brakuje jeszcze wyeksploatowania techniki, przyczyn konkretnych sytuacji boiskowych, sposobów atakowania. To jest talent! I on jeszcze nie został wystarczająco rozwinięty. W topowej piłce jest więcej Simeone niż Guardioli. Widać to w Premier. Jakie drużyny grają jak Guardiola? Trzy? Cztery? I jakie drużyny grają w stylu Simeone lub zostawią przeciwnikowi kontrolę nad grą? 70% W LaLiga jest to samo. Wymówka tych trenerów to: „Bo ja nie mogę rywalizować z City czy Barceloną”. Ale później grają tak samo przeciwko Leganes! Trzeba walczyć o kontrolę nad grą. Odważyć się. Jeśli jestem w skromnej drużynie i gram przeciwko Barcy, to chcę im przede wszystkim zabrać piłkę. Pytanie brzmi: „Jak się bronić w meczu z Barcą? Jak Paco Jemez – założyć wysoki pressing. Jeśli oddasz im pole, Ter Stegen poda piłkę Pique, Pique przedostanie się do środka pola i to jest przedwczesna śmierć.

Futbol ewoluował w coś podobnego do futbolu amerykańskiego. Już nic nie jest przypadkowe. Gdyby kiedyś Pep wyjechał na wakacje, drużyna doskonale wiedziałaby co ma robić. Brakowałoby nam tylko jego analizy przeciwnika. Nikt by jej nie zrobił… ok, ja robiłem. Myślałem: Villarreal, jak gra? Diament w drugiej linii, zawsze starają się mieć przewagę jednego piłkarza w środku pola. Skoro grają dwoma napastnikami, powiemy Alvesowi, żeby przesunął się do pomocy, bo trójka z tyłu wystarczy by pokryć Bakkę i Bakambu. Po ci w takim razie czwórka obrońców? Już mamy równowagę w pomocy. Zwykłem mówić Messiemu: „Stary, przejdź do II linii, graj środkiem…

Schematy

Już w 2008 z Pepem i później Luisem Enrique trenowaliśmy schematy, w których na 50 metrach jest 22 piłkarzy. To gra przeciwko dwóm liniom, każda złożona z 4 piłkarzy i jednego, który kryje twojego defensywnego pomocnika. Rozwiązanie w takich sytuacjach to próba znalezienia przestrzeni, szybko wymieniając piłkę między skrzydłami. Tylko to nie może być w jednej linii, potrzebna jest zaangażowanie w rozgraniu drugiej i trzeciej linii. Barca wie doskonale, czego może się spodziewać. Pracowaliśmy nad atakiem pozycyjnym przeciwko 9 obrońcom, kiedy nasz stoper musi prowadzić i rozgrywać piłkę. Zawsze na malutkiej przestrzeni, przytrzymując jednocześnie piłkę, kontrolując wytrenowane schematy jej posiadania, tak żeby ukierunkowanym przyjęciem minąć rywala na dwóch, trzech metrach. To naprawdę można trenować! Mourinho w czasach Realu Madryt grał przeciwko nam bezpośrednią piłkę za nasze plecy. Mourinho mówił piłkarzom, żeby nie podawali między sobą piłki. Grali szybko na Di Marię, Cristiano lub Benzemę. Teraz robią to z Bale’em, etc, etc… Nie odważyli się grać piłką przeciwko nam.

Czasoprzestrzeń

W Barcy rozumiemy futbol poprzez przestrzeń i czas. Kto nimi rządzi? Busquets, Messi, Iniesta – oni są mistrzami czasoprzestrzeni. Zawsze wiedzą, co robić – nieważne czy są sami, czy oblężeni przez rywala. Są pomocnicy jak Casemiro, którzy tego nie rozumieją. Ale, z drugiej strony, Busquets nigdy nie mógłby wykonać takiego krycia, jak Casemiro, kiedy stawia wszystko na jedną kartę. Kiedy Real łamie się, bo siedmiu piłkarzy ruszyło do ataku, Casemiro zostaje sam, żeby pokryć cały środek pola. To gra na jedną kartę. Busquets nie może tego zrobić, bo nawet ja jestem od niego szybszy. Casemiro jest bardzo szybki. Ale z trudem przychodzi mu cała reszta, bo nigdy nad tym nie pracował. Ma inne zalety, jest lepszy w defensywie, odbiera więcej piłek, kryje większą przestrzeń boiska. Ale nie dominuje nad czasoprzestrzenią.

Jeśli takiemu Casemiro wpoiłbyś czasoprzestrzeń, kiedy miał 12, 13, 15 lat, opanowałby ją. Dlaczego ma to Kroos? Bo w Niemczech pracują nad tym. Dlaczego ma to Thiago Alcantara? Bo był w szkółce Barcy. Zaskakujące jest z kolei, jak to jest możliwe, że czasoprzestrzeń ma też Santi Cazorla? Zapytałem go: „Stary, skąd ty się wziąłeś?”. „Nie, nie, ja się wychowałem w Aviles, Oviedo i później trafiłem do Recreativo…” To przykład wrodzonego talentu. Dlatego zadaję sobie pytanie: „Dlaczego nie kupiła go Barca? Przecież to piłkarz pod grę Barcy! Silva! Kroos! Modrić! Jak to jest możliwe, że Barcelona ich nie sprowadziła?” Gołym okiem widać, że to piłkarze o profilu Barcy. I tak spędzam całe życie wyglądając piłkarza, który mógłby iść do Barcy. I mówię: „Ale ten piłkarz! Jak to jest możliwe, że go nie…?” Philipp Lahm.. na przykład. On widział na boisku wszystko!

Przewagi

Guardiola spędza cały dzień kombinując, gdzie będzie wolna przestrzeń. Grasz na przykład z Levante i widzisz, że ich skrzydłowi kryją indywidualnie twoich bocznych obrońców – tak jak robił to Bielsa – więc przesuń bocznego obrońcę do środka! I jeśli ich skrzydłowy dalej za nim podąża, to wtedy tworzy się dziura na podanie od twojego stopera do skrzydłowego. Bo często właśnie twój boczny utrudnia podanie takiego powiedzmy Pique do Messiego. Boczny się nie mieści, bo skrzydłowy rywala robi wszystko, żeby się nie mieścił swoim indywidualnym kryciem. Wtedy przestawiasz Zabaletę czy Walkera do środka – i jeśli skrzydłowy rywala nie kontynuuje krycia – twój boczny zostaje sam. A jeśli kontynuuje, to otwiera się czyste podanie do twojego skrzydłowego. Czasoprzestrzeń. Przeciwnik nie jest w stanie tego kontrolować, bo kiedy kontynuuje krycie jednego, drugi jest wolny. Tworzą się przewagi.

Bardziej niż o zmianach pozycji, musimy mówić o nici porozumienia między zawodnikami. Nie musimy uczyć piłkarza jak zmieniać pozycję, ale wpoić, dlaczego ta zmiana jest potrzebna. Na przykład Katarczyk tego nie rozumie. Jeśli ja prowadzę piłkę, on biegnie w moim kierunku: „Co ty wyrabiasz? Zderzymy się!” Podbiega na metr i mówię mu: „Nie rozumiesz, że jeśli Maradona i Pele graliby w tej samej drużynie oddaleni od siebie o metr, mógłbym zostać najlepszym obrońcą świata?” A teraz postaw Maradonę 15 metrów od Pelego. Mogą minąć 3 dni, a oni wciąż bezbłędnie podawaliby do siebie piłkę. Cruyff mówił o akordeonie – o otworzeniu przestrzeni, zrozumieniu, szukaniu wolnego pola. Jeśli Iniesta jest tutaj, ja już nie mogę być w tym samym miejscu. Ale w odpowiednim momencie, kiedy Iniesta wykonuje pressing, wtedy ja wbiegam na jego miejsce. Przewaga Barcy w porównaniu z innymi drużynami polega na tym, że wypracowali te schematy prze wiele lat.

Talent zawsze wygrywa z fizycznością. Dzień, w którym tak nie będzie spieprzymy sprawę, bo ta gra będzie bardzo nudna. Ja naprawdę wierzę, że talent na końcu zawsze wygrywa, dlatego właśnie trzeba go wykorzystać. Tak żeby piłkarz wiedział, dlaczego. Dlaczego ustawiasz się w tym miejscu? Dlaczego pojawisz się w odpowiednim momencie? Dlaczego twój kolega z drużyny wiąże stoperów, żebyś ty mógł dostać piłkę na wolnej pozycji? Wydarzenia boiskowe nie dzieją się z przypadku. Przypomnijmy sobie 2:6. Dlaczego Messi dostawał piłkę bez opieki między liniami? Bo Henry i Eto’o grali szeroko między stoperem a bocznym obrońcą. I wtedy stoper Realu nie mógł wyjść do Messiego bo zawsze miał obok siebie Henry’ego lub Eto’o. Krzyczał: „Jeśli wyjdę do Messiego, puszą mi piłkę za plecy!” Gago i Lass kryli indywidualnie mnie i Iniestę, a Messi zostawał sam. To są te słynne przewagi.

Gra w dziadka

Rondos! (z hiszp. gra w „dziadka”). Ludzie nadal myślą, że gra w dziadka jest dla zabawy. Otóż nie! Gra w dziadka jest kapitalnym ćwiczeniem treningowych. Obie stopy, zerkasz na obok, podajesz środkiem, przyciągasz rywala i jego uwagę, a kiedy się do ciebie zbliża, bum, podajesz na drugą stronę… Nie do wyczerpania. To ćwiczenie pozwala na nieskończony rozwój. Na przykład: 7 na 2, 5 przeciwko 2 (tu już jest trudniej znaleźć rozwiązanie). 9 przeciwko 2 jest bardziej rozrywkowe. Możesz też zrobić duże koło z trzema piłkarzami w środku – dwóch na ciebie naciera, a trzeci kryje ich z tyłu. Wtedy musisz dostrzec wolne przestrzenie, gdzie możesz podać piłkę… Zmusza cię do patrzenia, co się dzieje wokół ciebie, gdzie jest wolny partner.

W Barcelonie musisz robić zdecydowanie więcej rzeczy niż w innych drużynach. Musisz patrzeć, myśleć z wyprzedzeniem, rozumieć, który gracz jest wolny od krycia, tak żeby miał wystarczająco dużo miejsca i czasu na manewr… Barca jest końcowym egzaminem dla piłkarza. To najtrudniejszy i najbardziej wymagający klub na świecie. Real nie gra tak nieskazitelnie czysto. Kiedy obrońca na Bernabeu wybija piłkę w trybuny, przerywając akcję, wszystko jest ok. Kibice są tak wyedukowani, oklaskują tego typu akcję. Z kolei na Camp Nou wybicie piłki w trybuny spotyka się z ogromnym, negatywnym pomrukiem. Tak jest od czasów Cruyffa. Kibice na Bernabeu wymagają, żebyś dawał z siebie wszystko. Nie cierpią leniwych piłkarzy. Ich punktem odniesienia jest duch Juanito, oddanie Camacho. To jest kultura Realu. A kultura Barcelony? To nie kultura Victora Muñoza czy Calderera, ale właśnie Cruyffa.

Gra z kontry

Luis Enrique potrafił bardzo dobrze kontrolować korzystny wynik. Cofaliśmy się, wymienialiśmy podania na naszej połowie i wychodziliśmy długim przerzutem w poszukiwaniu kontry. Ale ja tego nie lubię. Wyobraź sobie, że jesteś Hiszpanią i prowadzisz 1:0 z Portugalią na mundialu. I Hiszpanie mówią: „Zamiast grać wysokim pressingiem, bo może nas skontrują, lepiej cofnijmy się trochę jak robiliśmy za Luisa Aragonesa”. No i cofamy się, oni zaczynają nas naciskać i wtedy rzucasz długą piłkę do Diego Costy… lub Luisa Suarez, bo oni się do tego nadają. I Neymar! W Barcy graliśmy z kontry. Luis Enrique zapraszał rywala na własną połowę, żeby go skontrować. Strzeliliśmy gola Atletico z kontry w Pucharze Króla! Luis Suarez ograł Gimeneza i założył siatkę Luizowi z PSG. I wszyscy byliśmy na własnej połowie boiska. To było nie do pomyślenia w czasach Guardioli. Zależy od trenera.

Tak jak mówiłem – nie lubię takiej gry. Nawet prowadząc 1:0 w 89 minucie, to czego chcę i w czym czuję się najlepiej, to na połowie przeciwnika z piłką i w ataku. Bo jak najlepiej jest się bronić? Daj mi piłkę. Przeciwnik nie może cię wtedy atakować. Musi ci najpierw odebrać piłkę. Nawet jeśli mu się uda, to jest 70-80 metrów od twojej bramki, więc wniosek jest oczywisty. Najbezpieczniej broni się, mając piłkę przy nodze na połowie rywala. Dlatego nie rozumiem trenerów, którzy mówią: „Grajmy na własnej połowie boiska”. Dzisiaj jedyną drużyną na świecie, która próbuje zdominować mecz od pierwszej do ostatniej minuty, niezależnie od rezultatu, jest City.

Trenerzy, którzy grają z kontry przygotowują treningowo swoich pomocników lub skrzydłowych do większego wysiłku, dłuższych dystansów. Za Luisa Enrique zmieniliśmy pracę nad przygotowaniem fizycznym nastawionym na dłuższy wysiłek. Z Paco Seirul-lo robiliśmy 15-20-metrowe sprinty. Środkowi pomocnicy mieli mieć tę iskrę, podczas gdy stoperzy wykonywali pracę osobno, biegając dłuższe dystanse. Simeone trenuje wydolność piłkarzy pod swój defensywny styl. To bardzo ciężkie okresy przygotowawcze, bo drużyna musi cały dzień bronić, zwężać pole gry, korygować i podwajać krycie…Trener pod grę podporządkowuje trening z perspektywy fizycznej, technicznej i mentalnej. Simeone przekonał piłkarzy takich jak Koke, żeby robili coś, co mi przychodzi z wielką trudnością. Od wielu lat uprawiają grę bez piłki, na bardzo wysokim rytmie. Gabi, Godin, Koke… Oni z tego czerpią radość. Widziałem to z naszej ławki: Szczęśliwy Cholo przy ławce trenerskiej, kiedy jego drużyna nie ma piłki. Guardiola wpajał nam swój futbol: 10-metrowe sprinty, zryw, skok i wyjście z piłką. Ćwiczenia przeznaczone na grę na 30 metrach. Simeone gra długą piłką.

Gra w Messiego

Taktycznie rozumie wszystko. To wstyd porównywać go z kimkolwiek. Messi dominuje każdy aspekt gry. Przestrzeń, czas, gdzie jest kolega z drużyny, a gdzie przeciwnik. Kiedyś robił przewagę dzięki swoim umiejętnościom i sile. Teraz drybluje cię w perfidny sposób: wabi rywala. Widzi, że ma indywidualne krycie, ale jest świadomy, że rywal się go boi. Czeka więc na kolejnego przeciwnika i dopiero w sytuacji 3 na 1 podaje piłkę. Widziałem to samo u LeBrona Jamesa na żywo podczas finału Cavaliers-Miami z 2014. LeBron nie jest egoistą. Kiedy miał na sobie dwóch rywali, robił zwód i podawał do wolnego kolegi z drużyny, aby ten mógł rzucić za 3 punkty. Iniesta i Messi robią dokładnie to samo. Wabią cię do momentu, kiedy partner z drużyny jest wolny. Nikt nie daje się zwabić? To gramy. Pracowaliśmy nad tym w Barcy od dziecka. Szukanie przestrzeni, wolnego kolegi. Nawet Ter Stegen o tym wie, trenuje to. Widzisz tę jego długą piłkę po wybiciu i myślisz „wybił w aut”. Otóż, nie wybił. Kiedy Bayern przyjechał na Camp Nou, zrobił nam indywidualnie krycie, zostawiają Ter Stegena wolnego. Wtedy ten posyłał dalekie podanie do Luisa Suareza i nagle zrobiła się sytuacja 3 vs 3.

Piłkarz

Młodzi piłkarze muszą wiedzieć, to o co kiedyś zapytał mnie Luis Aragones: „Co pan lubi? Piękny futbol czy dobry futbol?” Nie rozumiałem: „Co to znaczy?” – zastanawiałem się. „Niech pan mi da dobry futbol. Piękny, ok, ale to ogrania czterech rywali. Nie chcę podawać nazwisk, ale w LaLiga zachwycaliśmy się już piłkarzami, którzy później przepadli bez śladu. Tak, może robić zwody pod publiczkę, ale po co? Co pod publiczkę robi Messi? Nic. Messiego interesuje konkretna robota. Messi to dobry futbol, ale jest tak dobry, że zarazem piękny.

Piłkarz wciąż ma mnóstwo szacunku do trenera. To znaczy: jest przyjęte, że nawet jeśli piłkarz zarabia 20 milionów euro a trener tylko 5, to ten piłkarz i tak słucha swojego trenera. Oczywiście możemy w końcu dojść do momentu, w którym największe gwiazdy pomyślą: „Co ten gość do mnie mówi?”. Dlatego trener bardziej niż nad przygotowaniem fizycznym czy taktycznym musi skupić się na zarządzani grupą: rozmawiać z każdym piłkarzem indywidualnie i wiedzieć jak traktować tego, który w drużynie robi różnicę. Trener musi być szczery: „Słuchaj, jeśli nie trenujesz z odpowiednim zaangażowaniem, nawet jeśli jesteś mega piłkarzem, nie wystawię cię. Miej to na uwadze.” I ten sam przekaz do całej drużyny: „Słuchajcie, są dwie rzeczy, które nie podlegają negocjacji: szacunek i nastawienie”. Ja już myślę jak trener i wydaje mi się, że właśnie tych dwóch aspektów nigdy nie może zabraknąć. Później niech mylą się piłkarze na boisku. Ale niech mylą się z moimi założeniami. Inteligencja emocjonalna to podstawa dla trenera. Nie możesz walczyć ze swoimi piłkarzami. Musisz ich uwieść.

Lider

Neymar jest niewiarygodnym liderem. Na boisku jest niesamowity. Ma bardzo silną osobowość i nie boi się niczego. To jego największa zaleta. To, co odróżnia wielkiego piłkarza od reszty. To, kiedy w trudnych momentach mówi: „Zagraj mi piłkę”. Jak było w Barcelonie? Kiedy wydarzenia na boisku się komplikowały, każdy prosił o piłkę. Wszyscy mieli osobowość. Co się stało z PSG i City w ostatnich latach? To, że rywalizowali z najlepszymi mając piłkarzy, którzy nie przywykli do brania takiej odpowiedzialności na siebie. Teraz spoglądasz na PSG i widzisz Cavaniego, Neymara, Verrattiego… Zdobywali już trofea. Zaszli wysoko. Neymar wścieka się, kiedy nie dasz mu piłki. To jest właśnie bycie liderem.

Mbappe ma największy potencjał od czasów Messiego. Będzie… Ale uważam, że po Messim i Cristiano, to Neymar stanie się punktem odniesienia. Era Neymara będzie trwała trzy lub cztery lata. Później przyjdzie czas na Mbappe. Ma niesamowity potencjał. Jest bardzo młody. Ledwie 19 lat i już jest bestią. Ale nie jestem do końca przekonany… Moim zdaniem talent wygrywa z fizycznością. Neymar jest jak Messi: talent i przygotowanie fizyczne.

Wydaje mi się, że Mbappe ma więcej fizyczności niż talentu. I tak jak ja rozumiem grę, piłkarze, którzy robią różnicę, robią ją bardziej dzięki talentowi niż fizyczności. Ani Iniesta, ani ja, nie bazowaliśmy na przygotowaniu fizycznym. Mieliśmy talent i nic więcej. Ci, którzy zostali dotknięci magiczną różdżką, mieli obie cechy: Maradona, Pele, Ronaldo, Messi, Neymar. Mbappe też ma talent, ale bardziej przypomina mi Henry’ego. Jestem pewien, że poprawi się u Emery’ego. Emery ma dobry warsztat. Ale gdyby Mbappe trafił do Barcy, chłopak poprawiłby się jeszcze bardziej. Zrozumiałby wszystko. Gdyby Mbappe wziął w swoje obroty Guardiola z aktualnego 8,5 poprawiłby się do 9,5. Neymar już ma 9,5. Praktycznie nie ma marginesu poprawy. A Mbappe ma wiele do poprawienia, zwłaszcza pod względem rozumienia gry. Kiedy był juniorem młodszym nie musiał myśleć. Robił swoje akcje bazując na sile i szybkości. Nic więcej. Chcę go zobaczyć przeciwko prawdziwej defensywie, takiej jak ta Atletico.

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Musisz Przeczytać