O Blogu

Pisanie to narkotyk. Mój narkotyk. Silniejszy niż mi się kiedykolwiek wydawało. Za każdym razem kiedy obowiązki zawodowe zmuszały mnie do pisarskiego odwyku, czułem pustkę. Pustkę inspiracji, transu wystukiwania słów na klawiaturze, tego żaru w żołądku kiedy przelewasz myśli. Łączysz je w zdania, akapity, opnie. Wracam do pisania, bo z jednej strony to moje codzienne paliwo, a z drugiej, bo – wydaje mi się – że odkryłem niszę na polskim rynku. Mam tu na myśli treści (artykuły, analizy, infografiki, wideo) i informacje, które będą powstawały na Futblogger.com, a których nie znajdziecie na tradycyjnych piłkarskich portalach i dziennikarskich blogach. Nie będzie tu relacji meczowych, tradycyjnych zapowiedzi meczowych, rozmówek z piłkarzami, ploteczek, memów i innych klikbajtów.

Mój pomysł na tę stronę to połączenie pisarskiej oraz futbolowej pasji (stąd nazwa Futblogger) z biznesowym doświadczeniem i stworzenie bloga o najnowszych trendach i strategiach w piłce nożnej. Z punktu widzenia finansowego, marketingowego i przede wszystkim technologicznego. Futbol z dnia na dzień, na naszych oczach, z weekendowej rozrywki mas stał się piekielnie dochodowym i innowacyjnym przemysłem. Kiedy 90 minut na boisku wciąż przykuwa największą uwagę mediów i kibiców, w kuluarach wielkiego futbolu odbywa się skomplikowany aczkolwiek fascynujący proces przeobrażania tego sportu w ultranowoczesną, interaktywną maszynę produkującą najlepszą na świecie rozrywkę.

Jak ten proces wygląda i z czego się tak naprawdę składa przeczytacie na stronach Futbloggera. Zrobię wszystko, żeby treści na tym blogu miały jakość, wartość dodaną, były regularne i przystępnie napisane. To Wy będziecie je oceniać, komentować, krytykować, może czasem chwalić. Nie mam zamiaru prowadzić jednego z 200 milionów blogów na świecie, który zanim na dobre wystartował, został wyrzucony do kosza z napisem: „Przeciętność”.

A więc o czym tu, teraz i jutro? Futblogger jest uporządkowanych według następujących kategorii:

Biznes

Wszystko i nic. Słowo „biznes” brzmi ekskluzywnie, pachnie światowo, tłumaczy się w euro, a odmienia przez sezonowe budżety i spektakularne deale. Samo w sobie nie zawiera jednak nic, jeśli podawanie liczb nie jest poparte sensowną analizą, rynkowym benchmarkiem i przede wszystkim aktualnym (i tym jutrzejszym) kontekstem, który otacza biznesową rzeczywistość futbolu. Jakie materiały znajdziecie w tej zakładce? Od przystępnie (dla dummies) podanej analizy struktur finansowych najbogatszych klubów Europy, przez najbardziej intrygujące projekty, po streszczenia topowych raportów futbolowego przemysłu.

Będzie tu o ekspansji w Chinach, o zmieniającym się krajobrazie globalnych praw audiowizualnych, o strategiach klubów i lig szukających nowych źródeł dochodów new business. Przeczytacie o najważniejszych trendach raportu „Planet Football” firmy konsultingowej Burson-Marsteller, o wnioskach płynących z „Deloitte Football Money League” i innych branżowych insights takich firm jak: Nielsen, Sportcal, KPMG Football Benchmark, CSM, etc. Będę również blogował o wnioskach z kluczowych konferencji światowego przemysłu futbolowego: Soccerex, World Football Summit, Leaders in London, iSportconnect.

Będzie mnóstwo wykresów, porównań, rankingów i infografik. Będą tutoriale wideo wyjaśniające podstawowe założenia Financial Fair Play UEFA i każde warte odnotowania reformy organizacyjno-finansowe na szczycie europejskiego futbolu. Cel? Podzielić się z Wami tym co istotne i zaprosić do debaty, ale także przybliżyć polskim aktorom piłkarskiej sceny strategiczne linie rozwoju.

Marketing

Rozpoznawalność marki poprzez globalną ekspansję, strategiczne umowy sponsorskie oraz kreatywne aktywacje owego sponsoringu to dziś podstawy marketingu futbolowego. Kampanie marketingowe (offline i online) firm inwestujących w kluby, federacje i ligi to tylko powierzchnia. Pod nią kryje się coś dużo bardziej ważnego – dane o naszych kibicach/klientach na lokalnym i globalnym rynku. Wolumen, głębia oraz jakość danych zebranych w kampaniach oraz wspólnych kanałach cyfrowych i mediach społecznościowych mają kluczowy wpływ na strategicznego decyzje biznesowe. Podejmowane zarówno przez czołowe marki, jak i topowe kluby oraz największe gwiazdy.

Równianie jest proste: zbieram dane o kibicu, segmentuje je i doprecyzowuje, po czym przystępuję do monetyzacji. Coś pod hasłem: Jak odnaleźć mojego wiernego fana w wietnamskiej wiosce i spowodować, że dzięki spersonalizowanej treści wyda rocznie X euro na klubowy merchandising. Między innymi o tym będą teksty pojawiające się w tej zakładce. Będzie również miejsce na najbardziej oryginalne aktywacje, pionierskie projekty oraz kluczowe kontrakty sponsorskie, partnerskie i techniczne. Nie zabraknie analizy branżowych raportów, prześwietlających sferę inwestycji najważniejszych sektorów w europejskim futbolu. To wszystko podparte danymi i infografikami. Bez benchmarku pisanie o marketingu i sponsoringu nie ma większego sensu. Więcej crowdsoursingu, mniej prawd Kotlera.

Technologie

Wszędzie i zewsząd słyszymy o digital transformation. Penetruje przemysł i usługi. Największe koncerny od lat wydają miliardy, żeby być nie tylko na czasie z technologicznymi trendami, ale również sprostać wyzwaniom zautomatyzowanej, precyzyjniejszej i efektywniejszej siły roboczej. Społeczeństwo smart, generacje millenials i centennials zmieniają naszą produkcję, konsumpcję i komunikację. Z futbolem jest podobnie. Nie różni się wiele od silnie zinformatyzowanych gałęzi przemysłu hi-tech czy od mobilnych usług, które nabywamy i zarządzamy w naszym telefonie. Futbol 3.0 to rzeczywistość oparta o nowe technologie ułatwiające i ulepszające trening, grę oraz konsumpcję stadionowego i telewizyjno/cyfrowego spektaklu.

Dzięki inteligentnym urządzeniom możemy zbierać, analizować i porównywać dane o piłkarzach w czasie rzeczywistym. Możemy się nimi dzielić z trenerami, analitykami ale i naszymi kibicami. Oni, futbolowy kontent, już wkrótce będą oglądać w okularach AR i VR, ale już teraz potrzebują i wymagają interakcji – na stadionie, przed i po meczu oraz w domu przez telewizorem lub tabletem. Najlepsze klubowe huby, oryginalny fan engagement na obiektach i poza nimi, trafne strategie na platformach cyfrowych i social media – o tym w dużym skrócie będę tu pisał. O tym jak Facebook, Twitter, Amazon Prime, HBO i Netflix wchodzą na rynek praw telewizyjnych również.

Startupy

Chciałbym, żeby w tej zakładce poza innowacją i pomysłem, pojawiały się również rozmowy z założycielami futbolowych startupów. Młodzi CEOs walczący o realizację swoich idei. I o finansową stabilizację życiowych projektów. To ma być okno wystawowe dla najkreatywniejszych polskich startupów oferujących swoje produkty i usługi w szeroko rozumianym futbolu. Z drugiej strony daję wizytówkę dla światowych inkubatorów, których pionierskie rozwiązania śmiało można oferować polskim podmiotom (klubom, ligom i federacjom) a przy okazji angażować w to kibiców piłki nożnej.

Dlatego zapraszam do kontaktu właścicieli, lub współpracowników polskich futbolowych startupów. Niech Futblogger będzie Waszą platformą dzielenia się unikalnym know-how, niech będzie wartością dodaną do Twojego projektu. Artykuł, wywiad, wideo reportaż, prezentacja – jestem otwarty na każdą treść i formę.

Życie Jak W Madrycie

Życie Jak w Madrycie

 

To będzie najbardziej osobisty, opiniotwórczy i poniekąd newsowy dział Futbloggera. Poza felietonami o hiszpańskim futbolu, które część z Was na pewno pamięta z portalu Weszło, znajdziecie tu sporo stricte piłkarskich materiałów. Bez ścisłego związku z biznesem, marketingiem czy technologią. Poza tym, będę tu zamieszczał tłumaczenia najlepszych wywiadów jakie pojawiły się w hiszpańskojęzycznych mediach i recenzje futbolowych książek, filmowych dokumentów. Reszty niespodzianek nie zdradzę, a będzie ich sporo. Z vlogiem o Hiszpanii na czele. Wszystko zależy od popularność tej witryny, dlatego z tego miejsca zachęcam Was do subskrypcji newslettera z najlepszymi wpisami tygodnia. Invitad@s estáis!

PS. Na koniec chciałbym wypiąć pierś i się trochę pochwalić. Jestem z siebie dumny, że po 30-stce (bez jakiegokolwiek doświadczenia) sam postawiłem stronę internetową (oczywiście z wielką pomocą WordPress.org, widgetów i innych wtyczek) oraz wykupiłem domenę i hosting. Poznałem przy tym tajniki pisania pod SEO i keywords, monitoryzowania via Google Analytics i setek innych internetowych narzędzi. Nauczyłem się planowania kampanii Ads, robienia infografik w Illustratorze, przycinania wideo w Premiere oraz dopieszczania estetyki bloga kodem CSS. Może komuś wydaje się to prozaiczne, dziecinnie proste, ale ja poznałem to wszystko w ostatnich 2 miesiącach na specjalnym kursie w Madrycie. Od poniedziałku do piątku – po kilka godzin dziennie. Polecam.

Futblogger.com. Vamos!