Jak Hiszpanie mają zrobić z Serie A topowy produkt

Jak Hiszpanie mają zrobić z Serie A topowy produkt
Rewolucja calcio. Tak w skrócie można podsumować decyzję Lega Calcio (władze włoskiej Serie A), która zatwierdziła ofertę pośrednika Mediapro na kupno 3-letnich, krajowych praw TV do Serie A (lata 2018-21). Zaakceptować ofertę musiała, bo Hiszpanie przekroczyli wymagane min. – 1,05 mld€ za sezon. Teraz czas przywrócić blask calcio i opakować Serie A na wzór LaLiga i Premier League.

Mediapro podniosło o 55M€ swoją ofertę ze styczniowego przetargu (950M€ plus royalties), dorzuciło symboliczny tysiąc i zostawiło na polu bitwy gigantów włoskiej telewizji płatnej – Sky i Mediaset. Liderzy płatnej TV w Italii wspólnie za 5 pakietów zaproponowali jedyne 830M€/sezon. To mniej niż wartość sezonowych praw do Serie A z poprzedniego okresu 2015-18, opiewających na 946M€. Rozwój sytuacji zaskoczył w Italii wszystkich zainteresowanych – od widzów calcio po ekspertów rynku praw telewizyjnych.

Najbardziej zadowolone są oczywiście kluby, które jeszcze latem 2017 patrzyły jak wartość ich produktu spada na łeb i szyję (…493M€ zaoferowane przez Sky i Mediaset za wszystkie 380 meczów). Dziś są już pewne, że od sezonu 2018/2019 suma praw do włoskiej piłki ligowej (371M€ za prawa międzynarodowe, skróty, Puchar i Superpuchar Włoch) przekroczy 1,5 miliarda euro za sezon. Tym samym Włosi wskoczą na miejsce Bundesligi na podium praw TV 5 czołowych lig Europy.

Tymczasem Mediapro zostało partnerem produkcyjnym i pośrednikiem praw TV drugiej z 5 czołowych lig Europy. Po LaLiga, do portfolio klientów wskoczyła Serie A. Gigant medialny z Barcelony (1,6 miliarda euro przychodu i 200M€ zysku), wspierany chińskim kapitałem i biznesowymi relacjami z telewizją BeIN Sports, stawia tym samym kolejny krok w swojej globalnej strategii rozwoju.

Prawa TV Serie A
Infografika: La Gazzetta dello Sport

Produkt

Teraz najważniejsze pytanie: Jaki model produkcji i dystrybucji wybierze para Lega Calcio-Mediapro? Opcje są dwie:
  1. Dystrybucja Serie A via wszystkie możliwe płatne platformy telewizyjne (satelita + cyfrowe nadajniki naziemne), OTT w streamingu (Eleven Sports Network, Amazon Prime Video, etc.) i urządzenia mobilne (sieci telefonii komórkowej). Ta opcja wydaje się dziś najbardziej prawdopodobna. Mediapro chce dotrzeć do jak największej liczby konsumentów Serie A – tych już ustabilizowanych na rynku (prawie 7,5 miliona abonentów płatnych TV), ale także tych młodych, pochłaniających treści futbolowe przez telefony i tablety. Dlatego włoska prasa spekuluje, że Hiszpanie zapukają do drzwi wszystkich zainteresowanych kontrahentów i rozpoczną negocjacje na sprzedaż jednego pakietu z wszystkimi 380 meczami. To świetna wiadomość dla włoskich fanów calcio. Większa oferta rynkowa tego samego produktu, spowoduje obniżenie cen. A dodatkowo, ci którzy są abonentami Sky i Mediaset Premium dalej będą mogli mieć Serie A w swojej ofercie. Dystrybucja nie oznacza, że Mediapro, jako wyłącznie pośrednik, odsprzeda prawa audiowizualne i zapomni o sprawie. Hiszpanie mają ogromne doświadczenie w telewizyjnej produkcji, dlatego zanim zaczną negocjacje z włoskimi nadawcami, zrobią gruntowny rebranding produktu Serie A. W zamian liczą na zyski (bardzo wysoką prowizję od Lega Calcio z wpływów powyżej 1,05 mld euro).
  2. Produkcja kanału/ów tematycznych razem z Lega Calcio. Opcja na razie… zamrożona. Chodzi o powielenie modelu z Hiszpanii, gdzie LaLiga i Mediapro stworzyły 24-godzinny kanał LaLiga TV emitowany 7 dni w tygodniu (w barach i restauracjach). Kanały Lega Serie A, Serie B i Coppa Italia miałby zostać wyprodukowane w całości przez Mediapro w Mediolanie, ze specjalnie do tego zatrudnionymi dziennikarzami, operatorami, technikami, grafikami, itd. Tak opakowane kanały miałyby zostać sprzedane wszystkim zainteresowanym platformom (ze Sky i Mediaset Premium na czele). Problem w tym, że właśnie Sky złożyło doniesienie do władz włoskiej ligi, twierdząc, że Mediapro przy opcji tworzenia własnego kanału z przykrywką Lega Calcio, łamie prawo byłej minister Giovanny Melandri. Jego przepisy zabraniają sprzedaży prawa do wszystkich 380 meczów Serie A jednemu operatorowi. A właśnie produkując własny kanał tematyczny, Mediapro z pośrednika praw, stałoby się de facto telewizyjnym operatorem. I monopolistą.

Wydaje się, że Hiszpanie nie będą ryzykowali i wybiorą opcję numer 1. A jeśli tak, to w ciągu 45 dni decyzja Lega Calcio o przyznaniu im całości praw do Serie A powinna zostać zatwierdzona przez włoską Komisję Antymonopolową. Pewne jest natomiast, że produkt Serie A będzie poddany gruntownej reformie.

Serie A ma przed sobą wielką przyszłość. Dlatego chcemy ciężko pracować ramię w ramię z Legą i operatorami telewizyjnymi. Naszym zadaniem jest przekonanie wszystkich zainteresowanych, że Serie A, jako liga, musi mieć jednolity przekaz na całym świecie. A my mamy w tym ogromne doświadczenie i możliwości produkcyjne. Marka Serie A musi być rozpoznawana jak ta Premier League. Kiedy oglądasz jakikolwiek mecz w Anglii od razu wiesz jaka to liga – mówi dla Palco23 Tatxo Benet, współzałożyciel Mediapro.

Na czym ta reforma miałaby polegać? Od wprowadzenia nowinek technologicznych w transmisjach znanych choćby z LaLiga, przez graficzny lifting, po nawet modyfikację godzin rozgrywania meczów pod rynki amerykańskie i azjatyckie (więcej meczów soboty). Kamery spidercam, powtórki akcji w 360 stopniach (z wykorzystaniem nowego partnera technologicznego typu Intel), statystyczne i graficzne udogodnienia dla widza na żywo we współpracy z topowymi partnerami cyfrowymi i ich aplikacjami.

Do tego dochodzi ścisła współpraca z klubami Serie A (dziś 14 klubom obraz telewizyjny produkuje agencja Infront, a 6 robi to sama) oraz maksymalne wykorzystanie komercyjne nośników reklamowych (typu DBR) w relacjach międzynarodowych. Nowa ustawa o rządowym dofinansowaniu budowy stadionów w Italii (na własność klubów) zatwierdzona w kwietniu 2017 tylko temu pomoże. Wkrótce do Udinese, Juventusu i Frosinone nowe stadiony będą miały: Cagliari, Atalanta, Empoli, Bologna, Pescara a w niedługiej przyszłości także Roma i Fiorentina.

Plan Lega Calcio jest jasny – przywrócić renomę marce Serie A na świecie. Mediapro i technologiczno-marketingowa reforma to jedno. Poza opakowaniem potrzebny jest jeszcze nowy governance. W najbliższych tygodniach powinniśmy poznać nowego prezesa Lega Seria A (dziś pod przymusowymi rządami włoskiej federacji FIGC) i przede wszystkim dyrektora generalnego.

Kandydatem numer 1 na CEO (lobbowanym przez większość klubów z właścicielem Torino, Urbano Cairo na czele)… był Javier Tebas. Nie tylko dlatego, że od lat współpracuję z Mediapro, ale przede wszystkim za biznesowy sukces jaki odniósł, będąc szefem LaLiga. W 2014 wartość globalnych praw LaLiga wynosiła 650M€, a dziś ponad 1,6 miliarda euro. Tebas dostał od Włochów ofertę na minimum milion euro netto rocznie. Oferta zaalarmowała kluby hiszpańskie, które błyskawicznie zatwierdziły (35 na 40 klubów) podwyżkę pensji Tebasa (1,2M€ netto + 250.000 bonusu). Zainteresowany ostatecznie zaakceptował podwyżkę pensji w LaLiga, automatycznie wykluczając się z możliwości pracy w Italii oraz jakiejkolwiek innej lidze/klubie (chodzi o klauzulę w nowym kontrakcie Tebasa, która uniemożliwia mu pracę u konkurencji do 2 lat po zakończeniu kontraktu z LaLiga).

Zapowiadają się bardzo gorące miesiące w Italii. Pierwsze efekty nowego produktu Serie A już od najbliższego sezonu.

Udostępnij
  • 19
  • 1
  •  
  •  
  •  

Musisz Przeczytać