Model Deportivo Alaves

Model Deportivo Alaves

Skromne Deportivo Alaves od roku prowadzi aktywną politykę ekspansji w Europie. 60-milionowy budżet i deficyt marki nie są dla Basków przeszkodą. Mają strategię i odwagę w jej wdrażaniu. Dzielą się z klubami metodologią treningów, szkoleniem i doświadczeniem biznesowym, a w zamian dostają dostęp do światowego skautingu. Po chorwackim NK Rudes i fińskim JS Hercules, Grupa Baskonia-Alaves pomoże w powrocie na francuskie salony II-ligowemu FC Sochaux.

Deportivo Alaves po sensacyjnym finale Pucharu Króla w sezonie 2016/17, w tym – znalazło się na skraju sportowej przepaści. Klub zwolnił dwóch trenerów i ugrzęzł w strefie spadkowej LaLiga. Za uszy drużynę wyciągnął dopiero „Pitu” Abelardo. Ba, gdyby prowadził ją od początku sezonu, to przy swojej statystyce punktów, Alaves walczyłoby dziś o miejsce dające start w Lidze Europy. Ale sportowy sukces klubu z 245-tysięcznej Vitorii-Gasteiz to tylko wierzchołek góry lodowej. Grupa Baskonia-Alaves, wsparta 60-letnią historią sukcesu sportowego i biznesowego koszykarskiej sekcji Saski Baskonia, rozwija się nie patrząc na sportowe ryzyko ewentualnego spadku. Jeszcze 7 lat temu Deportivo Alaves miało 20 milionów euro długów i grało w III lidze. Dziś – punkt po punkcie realizuje cele nakreślone w klubowej strategii ekspansji, innowacji i rozwoju infrastrukturalnego. Ale po kolei.

Ekspansja

65% akcji Grupy Baskonia-Alaves należy do rodziny Querejeta. Jose Antonio Querejeta to była koszykarska legenda lokalnego Saski oraz gracz między innymi Realu Madryt. Od 30 lat zasiada w fotelu prezesa koszykarskiej sekcji Baskonii. Za jego rządów Saski dołączyło do koszykarskiej elity Hiszpanii i weszło na salony Euroligi pod zmieniającymi się sponsorskimi szyldami – TAU Ceramica oraz Laboral Kutxa. To właśnie spółka sportowa Baskonii uratowała przed bankructwem piłkarską spółkę Deportivo Alaves. W 2011 Baskonia przejęła 83% akcji utopionego w długach Alaves. Dwa lata później pakiety kontrolny Deportivo wykupiła spółka Avtibask, kontrolowana przez Saski, ale z pakietem większościowym należącym do Jose Antonio Querejety. Od października 2016, po wykupieniu udziałów lokalnych biznesmenów, rodzina Querejeta kontroluje Deportivo Alaves już w 83%.

Polityka uzdrawiania sportowego i finansowego zasłużonego w hiszpańskiej piłce Deportivo „El Glorioso” Alaves (finał Pucharu UEFA z Liverpoolem w 2001, przegrane 4:5), szybko zaczęła przynosić efekty. Dziś to przychody sekcji piłkarskiej finansują częściowo tę koszykarską. Od ubiegłego sezonu 4% przychodów Alaves (ok. 2,3M€) zasila budżet Saski Baskonia (ok. 15M€/sezon). Finansowa stabliność Alaves jest tak dobra, że Jose Antonio Querejeta, po wstępnych ofertach kupna klubu z Chin, zażartował że „nie ma takiej kasy, która mogłaby przekonać rodzinę do sprzedaży”. Kurtuazja. Tajemnicą poliszynela jest, że Querejetas szukają nowego inwestora, który albo wykupi mniejszościowy pakiet akcji, albo dokapitalizuje spółkę. Klub potrzebuje gotówki do realizacji projektów infrastrukturalnych: rozbudowy stadionu i budowy nowej bazy treningowej. Wartość Deportivo Alaves wyceniana jest dziś na 80M€.

W oczekiwaniu na nowych współwłaścicieli rodzina Querejeta postanowiła zrobić krok do przodu. A konkretnie – podpisać wieloletnie, przemyślane porozumienia ze skromnymi klubami z mniejszych lig Europy – II ligi chorwackiej, III ligi fińskiej i francuskiej Ligue 2. Pomysł tylko w teorii podobny do tego multimilionowego, wdrażanego na 5 kontynentach przez City Football Group. W praktyce – coś dużo bardziej skromnego, ale równie ambitnego.

Chorwacja

W maju 2017 Grupa Baskonia-Alaves zawarła 10-letnie porozumienie z wówczas II-ligowym, chorwackim NK Rudes (dziś beniaminek HT Prva liga). Na mocy umowy Hiszpanie mają pierwszeństwo w wypożyczaniu oraz kupowaniu największych talentów chorwackiego klubu. Ponadto Grupa Baskonia-Alaves zobowiązała się do rozwoju, tu cytuję: „unikalnej metodologii sportu wyczynowego w celu pracy nad znalezieniem i szkoleniem młodych piłkarzy z bardzo utalentowanego regionu Bałkanów”.

Ta metodologia – a raczej zintegrowany system, łączący najlepsze praktyki treningu fizycznego i mentalnego ze wskazówkami żywieniowymi – t0 BAL Performance System. Pionierska inicjatywa w Europie, obejmująca ulepszanie i monitoring treningu od najmłodszych grup wiekowych do I drużyny (piłka nożna i koszykówka). BAL dzieli się na 8 segmentów, a każdy z nich zarządzają lekarze, fizjoterapeuci, dietetycy, psychologowie sportowi, trenerzy i analitycy. Liderem projektu jest Chorwat – Igor Jukić, profesor Wydziału Kinetyki na Uniwersytecie w Zagrzebiu, który pracował z chorwackimi reprezentacjami piłki nożnej i koszykówki.

BAL Performance System
BAL Performance System, zdjęcie: Baskonia-Alaves

Pierwszym efektem porozumienia z Chorwatami było na początku tego roku włączenie do kadry juniorów Alaves 19-letniego napastnika NK Rudes – Roberta Pericia-Komsicia. Także w zimowej przerwie w rozgrywkach, Chorwaci odbyli tygodniowy staż w centrum treningowym Deportivo. Reszta partnerstwa między Alaves i NK Rudes polega na przekazywaniu Chorwatom know-how z kluczowych działów operacyjnych hiszpańskiego klubu: doradztwo w zakresie marketingu, komunikacji, sprzedaży biletów, etc. Baskonia-Alaves nie wyklucza również punktualnej pomocy finansowej NK Rudes, który ma się stać: „strategicznym partnerem w regionie Bałkanów”.

Finlandia

Sześć miesięcy po zawarciu umowy z Chorwatami, Baskonia-Alaves podpisała kolejną – tym razem z fińskim III-ligowcem: JS Hercules. W tym przypadku chodzi o inne cele niż z NK Rudes. A konkretnie – o rozwój siatki skautingu Alaves w nordyckich krajach. Ale także w… Azji i Afryce. „To wielka szansa na rozwój dla obu klubów, nawet jeśli nasz jest tak skromny. Mamy Alaves wiele do zaoferowania. Przede wszystkim nasze doświadczenie w wyszukiwaniu talentów w Azji i Afryce” – twierdzi Mikko Perälä, prezes JS Hercules. Do startu w tegorocznej lidze (ostatni weekend kwietnia) JS Hercules przygotowywał się na specjalnym zgrupowaniu na boiskach Alaves. Dodatkowo, dzięki skautingowi Deportivo, fiński klub zasiliło już 6 Hiszpanów – główny i drugi trener oraz 4 piłkarzy z niższych lig Hiszpanii.

Francja

Po NK Rudes i JS Hercules przyszedł czas na 3-letni kontrakt z Sochaux-Montbéliard z Ligue 2. Alaves w żadnym wypadku nie powieli modelu biznesowego Atletico, które dwa lata temu wykupiło za 2M€ 35% udziałów w RC Lens (po czym pod koniec 2017 w całości się ich pozbyło). Współpraca na linii Alaves-Sochaux dotyczy przede wszystkim wymiany metodologii szkoleniowej i oczywiście tej skautingowej Francuzów. Głównie w północnej i środkowej Afryce. Baskijskie media nie wykluczają jednak, że Alaves może wziąć na siebie część prawie 10M€ długu Sochaux (względem banków i chińskiego większościowego akcjonariusza – Wing Sanga Li ze spółki Tech Pro). W zamian przejęłaby całkowitą kontrolę nad pionem sportowym francuskiego klubu.

Wdrożymy w Sochaux nasz model zarządzania klubem sportowym. Polega on na wzmocnieniu biznesowego podejścia w celu przywrócenia stabilności finansowej i sportowej tak historycznej i zasłużonej instytucji jak Sochaux. Potrzebują impulsu, żeby wrócić do lat świetności. Dlatego stworzymy w Sochaux 4-osobowy komitet wybrany z Hiszpanii, na czele z nowym dyrektorem generalnym – czytamy w oficjalnym komunikacie Grupy Baskonia-Alaves.

Innowacja

Centrum Vitorii-Gasteiz. Dwa piętra. 600 metrów kwadratowych i jedyny w swoim rodzaju, nowoczesny klubowy sklep. Tak w dużym skrócie można zareklamować Baskonia-Alaves Experience Store. Poza standardową sprzedażą oficjalnych produktów Deportivo Alaves i drużyny koszykarskiej Saski Baskonia, w sklepie znajdują się specjalne działy poświęcone fanom drużyny e-sportu (z typowymi produktami dla gamersów) oraz punkt gastronomiczny z kultowymi w Kraju Basków – pintxos.

Wkrótce powstanie tu także pierwsza akademia dla młodych graczy e-sportu oraz interaktywne muzeum sekcji piłkarskiej i koszykarskiej. Baskonia-Alaves Experience Store to dzieło wielomiesięcznej pracy klubu razem z firmą konsultingową Barrabés (lider na rynku transformacji cyfrowej w Hiszpanii) oraz z firmą specjalizującą się w tworzeniu lokali retailHMY„To pionierski koncept lokalu fan experience 4.0. Chcemy, że to był główny punkt spotkań fanów sportu w interaktywnej przestrzeni” – przekonuje klub.

Baskonia e-sports

Na interaktywnym sklepie i systemie treningowym BAL innowacja w Alaves się nie kończy. Ale też nie zaczyna. W 2015 Saski Baskonia został pierwszy klubem sportowym na świecie, który połączył się z tym e-sportowym (Atlantis), w celu stworzenie jednej, wspólnej sekcji. 15 zawodowych gamers zostało podzielonych na 5 drużyn w grach: League of Legends, FIFA, NBA2K, DOTA2 i HearthStone. Po roku e-sportowa drużyna zmieniła nazwę na Baskonia e-Sports i pozyskała nowych sponsorów: Mars Gaming, baskijską firmę Kirolbet i głównego sponsora Deportivo Alaves – LEA (producent produktów do golenia i męskiej pielęgnacji). Wyniki nie są najgorsze – sekcja LoL wygrała w zeszłym sezonie hiszpańską ligę organizowaną przez Orange.

Specjalne koszulki graczom szyje nowy sponsor techniczny Saski i Deportivo – Kelme. Grupa zerwała wieloletnią umowę z Hummel i podpisała producentem z Elche 4-letni kontrakt dla 3 sekcji (futbol, koszyków i e-sport), warty 1,3M€/sezon (do końca 2020/21). Partnerem Baskonia e-Sports od niedawna jest również Globatalent. Platforma blockchain dzięki której kibice mogą kupować prawa do przyszłych wpływów klubów i sportowców. Poza Baskonią-Alaves Globatalent ma również umowy na wykorzystanie wizerunku choćby Luisa Suareza czy Marca Bartry. Warto odnotować również inny sukces e-sportowej sekcji Baskonii. Dzięki umowie z Alisports (filia chińskiego giganta e-commerce: Alibaba) klub posiada prawa do organizacji europejskiej fazy eliminacji turnieju World Electronic Sports Games (WESG) w grach – StarCraft i Hearthstone.

A propos firmy LEA. Z jej sponsoringiem w Alaves wiąże się ciekawa historia. W listopadzie 2016 LEA i klub zorganizowali wspólną inicjatywę z okazji ruchu Movember. Firma i klubu rozdały podczas listopadowych meczów na Mendizorroza 25 tysięcy kartonowych wąsów oraz przeprowadziły charytatywną zbiórkę pieniędzy. Hasło brzmiało: „Jeśli przegramy, golę się, jeśli wygramy – również”.

Współpraca LEA (największa firma w całym regionie Alava) z Alaves okazała się na tyle owocna, że firma zapłaciła klubowi za umieszenie loga podczas finału Copa del Rey z Barçą w 2017. „Dzięki ekspozycji w tamtym meczu zyskaliśmy klientów nawet w Iranie. Podpisaliśmy umowę na sprzedaż naszych produktów w tym kraju. Futbol to najlepsza globalna platforma marketingowa” – tłumaczy Felix Lascaray, dyrektor generalny LEA. W tym sezonie baskijski potentat w produkcji i dystrybucji produktów męskiej higieny został już oficjalnym głównym sponsorem Deportivo Alaves. W listopadzie 2017 pod logo firmy na koszulkach „El Glorioso” pojawiły się oczywiście wąsy.

Rozwój infrastruktury

50 milionów euro. Tyle wynosi koszt inwestycji powiększenia pojemności stadionu Deportivo Alaves – Mendizorrozy. Z 19.840 do 32.000 widzów (plus stworzenie nowych usług komercyjnych). Lokalni politycy już zapowiedzieli, że z publicznej kasy mogą dołożyć do projektu maksimum 30%. Tym bardziej, że już wcześniej wzięli na barki podatników 30M€ kosztu przebudowy Buesa Arena, w której swoje mecze rozgrywa Saski Baskonia.

Tak więc Deportivo Alaves musi zaoszczędzić 35M€ na rozbudowę Mendizorrozy. Ale na tym inwestycje w rozwój się nie kończą. Klub dostał zgodę od ratuszu Vitorii-Gasteiz na korzystanie na wyłączność z kompleksu treningowego w Betoño – 4 pełnowymiarowe boiska i 3 do piłki 7-osobowej. Do tego trybuny i 14 szatni. Alaves ma w planach przeznaczenie 7M€ na wykpienie od miast terenów i budowę nowoczesnego ośrodka treningowego.

Od sześciu lat klub przynosi zyski. Majątek rośnie. Poza rozbudową stadionu i projektem bazy treningowej w Betoño, chcemy w Alaves stawiać na rozwój akademii. Już przeznaczamy 3M€ rocznie na nasze sekcje młodzieżowe. Nowy akademik to będzie perełka w koronie – chwalił się rok temu prezes Deportivo – Alfonso Fernandez de Troconiz

Prezesowi chodziło o residencia – akademik dla 64 osób z 32 pokojami, jadalnią, siłownią, salami wideo oraz gier. I naturalnie systemem BAL. Taka mała baskijska La Masia dla największych talentów sekcji piłkarskiej (Alaves) i koszykarskiej (Baskonia), otwarta latem 2017.

Baskonia Alaves akademik

Jak widać, mimo 61M€ budżetu na ten sezon i ambitnych, kosztownych projektów rozbudowy klubowej infrastruktury, Deportivo Alaves nie przestaje się rozwijać. Nie przestaje wprowadzać kreatywnych projektów, dywersyfikując swoją działalność – od pionierskiej metodologii treningu, przez fan experience i e-sport, po inwestycje w przyszłość sportową i biznesową. Myśli i inwestuje lokalnie (LEA, stadion, baza treningowa), ale działa też globalnie (Chorwacja, Finlandia, Francja). Klub nie wyklucza kolejnych ambitnych niespodzianek. Czas na podbój Ameryki i Azji…

Udostępnij
  • 82
  •  
  •  
  •  
  •  

Musisz Przeczytać