El Clasico. Coś więcej niż mecz

El Clasico. Coś więcej niż mecz

Ponad miliard euro biegające po boisku. Maksymalnie globalny zasięg. Najlepsze możliwe opakowanie. I najnowocześniejsza technologia transmisji. Mecz Barçy z Realem, popularne #ElClasico, stał się marketingowym produktem mas kroczącym ścieżką Super Bowl, finału Champions League czy mundialu.

Globalna rozrywka

Ponad 500 milionów potencjalnej widowni, transmisja w 182 krajach, 58 operatorów telewizyjnych, public viewing od Nowego Jorku po Dżakartę. Starcia FC Barcelony z Realem Madryt już dawno przestały być zwykłym ligowym meczem o 3 punkty. Nieważne, że Katalończycy mistrzostwo LaLiga już zdobyli, a Real Madryt jest myślami przy trzecim finale Ligi Mistrzów z rzędu. Nieważne, że kibice obu klubów szukają motywacji w drugorzędnych wyzwaniach: ewentualnego przerwania (lub podtrzymania) ligowej passy Barçy bez porażki w tym sezonie, walki o wicemistrzostwo Realu czy medialnego szturchania się o pasillo dla piłkarzy Blaugrany lub Iniesty. El Clasico – mniej lub bardziej pikantne – i tak obejrzymy wszyscy. Według szacunkowych danych Nielsena na całym świecie zrobi to przez minimum 3 minuty aż 120 milionów osób. 3 miliony w Hiszpanii i ok. 400 tysięcy w Polsce.

#ElClasico przyciąga uwagę. Pachnie. Podnieca. Powoduje mrowienie w brzuchu. Messi vs Cristiano, Barça vs Real – wojna dwóch największych futbolowych galaktyk. Jeden z tych produktów rozrywkowych, na które stać nas zawsze. I tak do El Clasico podchodzi LaLiga. Od dwóch lat władze hiszpańskiej ligi we współpracy ze swoimi operatorami audiowizualnymi zrobiły z meczu Realu z FC Barceloną kilkugodzinny entertainment. Z jednej strony – pakiet telewizyjnych programów premium o El Clasico dla nadawców (w tym sezonie – rozmowy w szatni między byłymi legendami Realu i Barçy). Z drugiej – oglądanie meczu na gigantycznych telebimach, a wcześniej mini-turniej z byłą legendą hiszpańskiej ligi. Do tego muzyka na żywo, food trucks, strefy VIP. Jednym słowem – wrażenia.

Tak w niedzielę od godziny 12.00 (3 godziny przed meczem) kibice będą się bawić na molo Pier 26 na nowojorskiej rzecze Hudson. Specjalnym gościem public viewing będzie Ambasador LaLiga, były piłkarz Barçy – David Villa.

LaLiga, na czele ze swoim biurem w Nowym Jorku, nie tylko wyciąga dłoń do coraz bardziej pro-soccerowej wspólnoty kibiców w USA (już nie tylko do tej latynoskiej). Pozwala również swoim nadawcom (BeINSports w przypadku Stanów Zdjednoczonych) aktywować prawa, za które płacą co sezon ciężkie miliony. LaLiga, od kiedy w 2013 jej szefem został Javier Tebas, zaczęła stawiać na globalizację. Mocno. Najmocniej ze wszystkich piłkarskich lig Europy. LaLiga ma dziś 9 biur na 4 kontynentach oraz 34 delegatów obejmujących bezpośrednim i pośrednim wpływem aż 84 kraje świata. A El Clasico jest jej najbardziej wystawowym produktem. A dokładniej – wisienką na torcie. Dlatego public viewing meczów Barçy z Realem co pół roku jest organizowane praktycznie pod każdą długością i szerokością globu. Raz w prime time azjatyckim (grudniowy mecz na Bernabeu o 13.00), raz – w tym amerykańskim (niedzielne o 20.45 czasu europejskiego).

W niedzielę, poza Nowym Jorkiem, również Buenos Aires będzie przeżywać emocje hiszpańskiego klasyku. Na boisku do polo w dzielnicy Palermo (Campo Argentino de Polo – pojemność 5.000) los bonaerenses obejrzą mecz na telebimie Samsunga (sponsor LaLiga) w jakości 4K. Transmisję przeprowadzi płatna telewizja DirecTV. Największą atrakcją fan zone’u będzie były napastnik FC Barcelony – Patrick Kluivert. Mieszkańcy stolicy Argentyny będą mogli zwiedzić wystawę koszulek wszystkich klubów LaLiga oraz zrobić sobie zdjęcia na specjalnym photocall, opatrzonym hashtagiem #ElClasicoEnArgentina. Na fanów obu drużyn czeka mnóstwo konkursów z nagrodami oraz DJ z muzyką na żywo.

Eventy LaLiga El Clasico
Infografika: LaLiga

Wspomniany DirecTV (operator z prawami do meczów LaLigi w Argentynie, Chile, Kolumbii, Wenezueli, Peru i Urugwaju) dzięki współpracy z Samsungiem pokaże El Clasico na telebimach w jakości 4K również w Chile i Kolumbii. Ponadto w Bogocie fani będą mogli zobaczyć koszulki 20 klubów i replikę trofeum LaLiga Santander.

Przenieśmy się teraz o 15 tysięcy kilometrów za zachód. A konkretnie do stolicy Indonezji – Dżakarty. Tysiące fanów, mimo 1.45 nad ranem czasu lokalnego, wybierze się na event organizowany przez telewizję SCTV. Pojawi się na nim selekcjoner reprezentacji Indonezji, były pomocnik Realu i Barçy – Luis Milla. Inne atrakcje? Podobny model jak w Ameryce Południowej – wystawa koszulek, piłkarski clinic (przy sztucznym oświetleniu) oraz konkursy z nagrodami. Inny model na aktywację El Clasico LaLiga wybrała w Indiach. W New Dehli – gdzie liga ma swoje biuro – za pośrednictwem hiszpańskiego Instytutu Cervantesa (nauka i promocja języka hiszp. w świecie) i broadcastera z prawami (Sony Pictures Networks India) odbędzie się projekcja meczu w audytorium instytutu. Zostali na nią zaproszeni zwycięzcy konkursów w mediach społecznościowych, członkowie oficjalnych fanklubów Realu i Barçy oraz dyrektor Instytutu Cervantesa w New Dehli i hiszpański ambasador w Indiach – Jose Ramon Barañano.

I na koniec Europa. Tu najbardziej aktywnym operatorem LaLiga jest Eleven Sports. El Clasico zostanie wyświetlone na żywo w 11 kinach w Belgii i jednym w Luksemburgu. W Brukseli na wspólnym oglądaniu z kibicami pojawi się ambasador LaLigi, były piłkarz Realu – Christian Karembeu. Także w 2 kinach w Bratysławie, operator DIGI Sport zorganizuje specjalną projekcję. Największym eventem współorganizowanym przez LaLigę, duńskiego operatora VIASAT i firmę FodboldFabrikken będzie ten w centrum Kopenhagi. Fiesta, turniej piłki 5-osobowej i wspólne oglądanie El Clasico na telebimie.

Marketing

#ElClasico to doskonała okazja marketingowa dla globalnych i regionalnych sponsorów LaLigi (Santander, Nike, EA Sports, Tag Heuer i Mahou) oraz samej ligi. Okazja do zebrania kluczowych danych o aktualnych bądź potencjalnych klientach. Dzięki rejestracyjnym landing pages liga zbiera dane o swoich fanach i ich ulubionym klubie (Barçy lub Realu). Później te dane są przechowywane i wykorzystywane (marketingowo, komunikacyjnie lub stricte komercyjne) poprzez platformę BI we współpracy z Microsoftem.

Już pod koniec lipca 2017 w Miami, na drugim w historii meczu towarzyskim Realu z Barçą poza Hiszpanią, LaLiga zaangażowała się w mocną strategię brandingową. Mimo iż sparing był rozgrywany w ramach letniego turnieju International Championship Cup (organizowanego przez agencję Relevent z Charlie’em Stillitano na czele) logo LaLiga było widoczne dosłownie wszędzie – od band, przez polówki ambasadorów, po przedmeczowe atrakcje dla dorosłych i dzieci. El Clasico na Hard Rock Stadium okazało się hitem. Najtańsze bilety kosztowały 250 dolarów, najwięcej sprzedano tych po 575$. W sumie, według lokalnych agencji marketingowych, Floryda zarobiła na meczu Barçy z Realem aż 140M$. Sama lista światowych marek, które zdecydowały się zaangażować w #ElClasico w formie sponsora lub partnera, jest niekończąca się: Heineken, Visit Orlando, Ally, Nike, Mastercard, Chevrolet, Aon, Miami Dolphins, McDonaldsGatoradeTAG Heuer, Groupon, Coca-Cola, Beats by Dre, Uber, Vivid Seats, Nexen Tire, Xyience i Thomas Cook.

Gdyby nie odmowna decyzja Hiszpańskiego Biura Patentów i Znaków Towarowych (Oficina Española de Patentes y Marcas OEPM) w lipcu 2017 (kilka tygodni przed hitem w Miami) o rejestrację znaku towarowego El Clasico przez LaLiga, dziś eksploatacja komercyjna tej nazwy byłaby kolosalnie większa. Weto w sprawie petycji hiszpańskiej ligi złożyły 3 podmioty: FC Barcelona i Real Madryt (co w obu przypadkach jest logiczne) oraz osoba fizyczna, która ma zarejestrowane dwa loga z użyciem słowa „clasico”. Pierwsze ze szkicem palącej kobiety i drugie z liczbą jedenaście i kolorową koszulką. Obie licencje są ważne do 2019 roku.

Co prawda LaLidze udało się złożyć papiery o rejestrację „El Clasico” w amerykańskim biurze patentowym (United States Patent and Trademark Office USPTO), ale przed ostateczną zgodą, potrzebna jest informacja czy chodzi o opatentowanie nazwy jako charakterystyki czy komercyjnej usługi. Zapytacie po co LaLidze zastrzeżenie nazwy „El Clasico”? Otóż chodzi o czerpanie zysków z eventów sportowych, edukacyjnych, mediów, książek, programów płatnych TV, radia, filmów, itd. Rejestracja „El Clasico” dotyczyłaby również sfery mediów społecznościowych. Sponsorzy zarówno Realu jak i Barçy (Audi i CaixaBank) nie mogłyby używać hashtagu z tą nazwą bez autoryzacji LaLigi.

LaLiga wykorzystuje mecze Barçy z Realem do maksimum. Wyciska cytrynę do ostatniej kropli soku. Nawet jeśli nie może komercjalizować najdroższych nośników reklamowych – band LED w wirtualnym systemie DBR. Te, podczas spotkań Barçy i Realu na swoich stadionach, oba kluby sprzedają bezpośrednio swoim globalnym i regionalnych sponsorom. Z kolei podczas meczów wyjazdowych Blaugrany i Los Blancos, to LaLiga zajmuje się sprzedażą regionalną band LED w tak zwanym systemie telewizyjnej U (rzut kamery w relacji meczowej). Pokazują one różne reklamy w zależności od regionu świata lub kraju, w którym oglądasz mecz (Europa, Azja, obie Ameryki i Afryka).

Więcej o marketingu Barçy ⇒ FC Business. O tym jak Barça podbija świat

Więcej o marketingu Realu ⇒ Real Madryt. Jak osiągnąć globalny sukces

Technologia

Wzorce czerpie się od najlepszych. Czyli od guru produkcji audiowizualnej sportowych emocji – NBA i NFL. Celem LaLigi jest, żeby każda osoba oglądająca El Clasico, poczuła się jakby była na boisku a nie na kanapie lub w pubie. Dlatego władze hiszpańskiej ligi od 3 lat współpracują z czołowymi gigantami technologicznymi w zakresie produkcji i innowacji obrazu i grafik podczas spotkań LaLiga.

Powtórki w 360 stopniach dostarczane przez Intela w systemie True View (wykorzystywanym w NBA i NFL) to już standard we wszystkich meczach na Bernabeu i Camp Nou. A od tego sezonu również na – Wanda Metropolitano i Sanchez Pizjuan w Sewilli (od przyszłego także na San Mames w Bilbao i Mestalla w Walencji). Na Camp Nou podczas El Clasico będzie aż 38 kamer umieszczonych dookoła boiska, które zbierają zdjęcia i „szyją” je w jakości 2D. W ten sposób widz ma dostęp do kluczowych sytuacji meczu z każdego kąta. Również z punktu widzenia piłkarza – stąd nazwa tej powtórki – „Be The Player”. „Taką wirtualną kamerę Intela możesz ulokować gdzie chcesz. Dzięki temu, że jest ona wirtualna i działa w rozdzielczości 5K, kibic dostaje obraz dokładanie ten sam, który ma przed sobą piłkarz w momencie strzału na bramkę” – tłumaczy Melcior Soler, dyrektor działu audiowizualnego LaLiga.

Tak jak grudniowe El Clasico na Bernabeu, także to na Camp Nou zostanie wyemitowane w jakości 4K-HDR. Wszystko za sprawą 30 kamer UHD należących do Mediapro. Dla porównania, zeszłoroczny finał Ligi Mistrzów w Cardiff był obsłużony przez jedynie 10 kamer UHD. Do tego trzeba doliczyć kamerę powietrzną, czyli tak zwaną spidercam, zawieszoną na wysokości 21 metrów nad murawą. Zdjęcia z tej kamery UHD są robione obiektywem o bardzo dużym kącie z zoomem 14x, który może obracać się z ogromną szybkości w celu pokrycia 7.000 m² powierzchni.

Naszym celem jest jak najlepsze i największe przybliżenie akcji, tym którzy są bardzo daleko, na drugim końcu świata. Dlatego używamy tylu nowinek technologicznych – mówi Jordi Evers, dyrektor globalnej komunikacji w LaLiga.

Telewidzowie podczas spotkania, dzięki technologii Laser Wall (graficznej ścianie 3D o ogromnej dokładności), będą mieli okazję do wydawania opinii odnośnie kontrowersyjnych spalonych. „Także dzięki systemowi Live3D Graphics kibic będzie mógł jakby wejść w skórę piłkarza” – tłumaczy Evers.

W sumie aż 40 kamer Mediapro (plus 38 Intela) zostanie wykorzystanych do sfilmowania niedzielnego El Clasico. W tym kamery z helikopterów, dźwigów i motocykli. Wszystko po to, żeby jak najefektowniej pokazać dojazd obu drużyn i zbudować emocje przed spotkaniem. Mało tego. Trenerzy Barçy (Valverde) i Realu (Zizou) będą mogli w czasie rzeczywistym korzystać z systemu Mediacocach. To platforma, która zbiera na żywo dane statystyczne (dzięki systemowi kamer) do wykorzystanie na ławce trenerskiej za pośrednictwem tabletu.

Największą nowinką technologiczną podczas El Clasico na Camp Nou będzie system nagłośnienia Dolby Atmos. Ponad 20 mikrofonów dookoła murawy, 7 na trybunach pośród kibiców i 4 pod stadionem. Tak żeby każdy telewidz z dobrymi głośnikami w domu czuł się jak na boisku.

Przyznacie, że całkiem sporo zamieszania, jak na typowe, kolejne 90 minut meczu…

Udostępnij
  • 29
  •  
  •  
  •  
  •  

Musisz Przeczytać