Blinkfire Analytics – sztuczna inteligencja, skuteczniejszy sponsoring

Blinkfire Analytics – sztuczna inteligencja, skuteczniejszy sponsoring

Z ich usług korzystają takie sportowe firmy jak: Barça, City, Juventus, Sevilla, Valencia, LaLiga, Wizards, Mets, Capitals, Devils, Ravens czy Movistar Rides. W komercyjnym portfolio mają takich gigantów jak: Microsoft, Heineken, Toyota, CaixaBank czy IMG i Havas Media. Koniec z Powerpointami i ręczną robotą. Dzięki sztucznej inteligencji i komputerowej technologii potrafią dokładnie wycenić i zanalizować sponsoring w mediach społecznościowych oraz innych kanałach cyfrowych. Blinkfire Analytics poprzez dane w czasie rzeczywistym łączy kluby sportowe z ich sponsorami. Zapraszam na rozmowę z współzałożycielem i CEO Blinkfire – Steve’em Olechowskim.

Skąd pomysł na nazwę Blinkfire?

Ha! Blinkfire to kryptonim, którego Google używał do przejęcia mojej poprzedniej firmy – FeedBurner. Dzień po opuszczeniu Google’a wykupiłem domenę blinkfire.com i wciąż z niej korzystam…

To podczas pracy w Google zakiełkowała idea stworzenia platformy analizującej i dostarczającej dane, dotyczące ekspozycji sponsorów w sporcie?

Pracowałem w Google przy użyciu mobilnych produktów reklamowych i analitycznych. Po odejściu, chciałem założyć firmę łączącą podejście analityczne i sport, a zwłaszcza piłkę nożną, którą uprawiałem od 5 roku życia. Niektórzy klienci z mojego portfolio w Google byli zatrudnieni przez sportowe franczyzy w działach zarządzających cyfrowymi mediami, więc zacząłem rozmawiać z nimi o ich bolączkach. Głównym problemem było to, że widzowie odchodzili od telewizji i innych, tradycyjnych kanałów medialnych, na rzecz konsumpcji sportu w mediach społecznościowych. A kluby nie miały możliwości zmierzenia tej widowni i jej zaangażowania, na potrzeby swoich sponsorów.

Pomysł polegał na wykorzystaniu wizji komputerowej i sztucznej inteligencji w połączeniu z analizą mediów społecznościowych. Tak aby pomóc im rozwiązać problem, o którym wcześniej wspomniałem. Korzystałem z wszystkich tych technologii pracując z Google Analytics i reklamą displayową, tak więc doskonale wiedziałem, jakie rozwiązania należało zastosować.

Ile osób liczy Blinkfire Analytics i w ilu krajach jesteście obecni?

Obecnie zatrudniamy od 30 do 40 osób i mamy deale na każdy kontynencie globu z wyjątkiem Antarktydy. Większość naszych pracowników znajduje się w biurach w Chicago i hiszpańskiej Walencji. Mój wspólnik i współzałożyciel Blinkfire, Juan Luis Hortelano, pracował ze mną już w czasach FeedBurner. Kiedy założyliśmy Blinkfire, zdecydowaliśmy się zrobić to po obu stronach Atlantyku – w tym samym czasie. Podróżujemy do każdego kraju, w którym sport, rozrywka i sponsoring znajdują wspólne ścieżki. Ponadto, utrzymujemy bliskie relacje z firmami, które pomagają nam na trudniejszych – pod względem biznesowej penetracji – rynkach. Obejmujemy dziś cały świat, mamy wejścia do każdego klubu i firmy.

Właśnie podpisaliście wieloletnią umowę z francuskim gigantem Olympique Marsylia. W waszym portfolio widzę takie marki sportowe jak Barça, City, Juve, LaLiga, Wizards z NBA, Mets z MLB, Jaguars z NFL, a nawet drużyny e-sportowe. Co – pod względem analizy mediów społecznościowych i kanałów cyfrowych – naprawdę zyskują kluby dzięki Blinkfire Analytics?

Kiedyś, zanim na rynku pojawiły się tak zaawansowane technologicznie firmy jak nasza, badania i analiza sponsorskie sprowadzały się do ręcznej prezentacji w Powerpointcie, odbębnianej co sześć miesięcy. Naszym celem jest bycie na komputerowym pulpicie wszystkich organizacji w sportowym biznesie – od kierownictwa, przez zespoły sprzedaży sponsorskiej, analityków business intelligence, po twórców treści w mediach społecznościowych. Wszystkie te osoby muszą ze sobą współpracować, dlatego ważne jest, aby również wszyscy mieli dostęp do danych w czasie rzeczywistym. Wcześniej, wiele z badań sponsorskich było używanych wyłącznie do podsumowań lub raportów. Nasze usługi są użyteczne na całej ścieżce sprzedaży sponsorskiej – od poszukiwania nowych ofert, przez propozycje przedsprzedaży, do raportowania w czasie rzeczywistym, oraz oczywiście do podsumowań i przedłużeń kontraktowych.

Analiza sponsoringu Blinkfire

Wartość, jaką generujemy, pomaga danemu klubowi optymalizować i maksymalizować jego aktywa. One muszą być sprzedać sponsorom, niezależnie od tego, czy są fizyczne – miejsce na koszulkach lub bandach reklamowych na stadionie, czy cyfrowe – sponsorowane posty urodzinowe lub cobranding w filmach wideo. Mecz piłki nożnej teoretycznie trwa 90 minut, ale możesz sobie sprawdzić, jakie treści i jak długo kluby publikują je w mediach społecznościowych lub rozpowszechniają na swoich własnych kanałach wideo. Teraz to jest gra 24-godzinna.

Istnieje wiele możliwości zintegrowania sponsoringu. Doskonałym przykładem jest choćby oglądanie filmów szkoleniowych przeprowadzanych przez FC Barcelonę. Byłem w ośrodku Gampera, gdzie trenują. Główne boisko treningowe jest podniesione nad powierzchnię o ponad 3 metry, a dodatkowo otaczają je 6-metrowe drzewa z altanami. Nikt nie widzi, co się dzieje na murawie z wyjątkiem trenerów. Mimo tego, ogrodzenie jest wytapetowane nazwami i logami sponsorów. Celem jest zwiększenie ekspozycji klubowych partnerów w mediach społecznościowych, gdzie minimum 5 razy w tygodniu publikowane są treści szkoleniowe Barçy.

Oferujecie usługi również topowym markom konsumpcyjnym i tym z sektora usług jak: Heineken, Microsoft, Toyota i Caixa, a także wiodącym agencjom sportowym i medialnym – jak IMG czy Havas. Czego od Was oczekują?

Zauważyliśmy, że współpracujący z nami klub po dostaniu od nas raportu z analizą danych, przekazuje go swojemu sponsorowi, a następnego dnia ten sponsor dzwoni do nas i mówi: „Faktycznie, sponsorujemy 10 z 20 drużyn w lidze. Chyba musimy sprawdzić, czy nasze wydatki idą w parze z ekspozycją, którą dzięki sponsoringowi uzyskujemy.” Kiedyś zatrudniliby osobę, do przeprowadzenia standardowego reaserchu w Wordzie czy Powerpointcie. My z kolei zapewniamy jedyne i obiektywne źródło prawdy w czasie rzeczywistym.

W jaki sposób wykorzystujecie sztuczną inteligencję i własną technologię wizji komputerowej w pomiarze wartości i wpływu mediów społecznych oraz kanałów cyfrowych? Przyjmijmy, że czytelnik tej rozmowy, nie jest specjalistą od technologii i marketingu…

AI (Artificial Intelligence) jest technologią komputerową, która próbuje symulować to, co ludzki mózg robi z komputerem. Używamy sztucznej inteligencji do symulowania tego, co ludzkie oko widzi, a ludzki mózg rozumie. Wszystko po to, żebyśmy mogli przypisać ekwiwalentną wartość nośnikowi – tak jakby dana marka kupowała reklamę w tradycyjnych mediach.

Ile pieniędzy (w procentach) kluby sportowe i marki tracą bez szczegółowej, ilościowej oceny wartości reklamowej w mediów społecznościowych, jaką oferuje platforma Blinkfire Analytics?

To zależy. Jedną z funkcji, którą automatycznie spełnia nasza platforma, jest identyfikacja tak zwanej „białej przestrzeni”. A także markowych lub niemarkowych treści, które klub obecnie posiada w swoich przekazach. Nigdy nie chcesz przekroczyć 50% nasycenia w treściach, gdyż wtedy użytkownicy przestają śledzić treść. To bardzo delikatna równowaga. Z drugiej strony, to oczywiste, że kluby, które wykorzystują jedynie raporty informacyjne do zwiększenia biznesowej inteligencji, tracą znaczące możliwości sprzedaży dodatkowego sponsora oraz dotarcia do nowej widowni. Oczywiste jest również, że wielu naszych klientów sprzedało swoje prawa nowym sponsorom za miliony dolarów, dzięki narzędziom, które im dostarczamy. To oznacza, że nasz produkt i nasza analiza ​​- działają.

Jestem z Chicago i widzę tu sporo koszulek Legii Warszawa, co naturalnie jest efektem dużej polskiej społeczności. Ale być może trzeba tę społeczność wyodrębnić bardziej szczegółowo. Można to zrobić za pomocą Facebooka i Twittera, po czym dotrzeć do nich z lokalnymi partnerstwami – mówi Olechowski.

Czy istnieją różnicę pomiędzy typem sportu (piłka nożna, futbol amerykański lub hokej na lodzie) oraz podmiotem (indywidualnymi sportowcami, klubami, federacjami czy ligami takimi jak LaLiga) – w ocenie wpływu i wartości sponsoringu?

Naturalnie. Na przykład w Major League Baseball w USA franczyzy nie mają „pozwolenia” na sprzedaż cyfrowego sponsoringu. Tylko liga ma do tego prawo. Nie ma również reklam na strojach zawodników. Dlatego kluby muszą polegać w dużej mierze na wpływach z band reklamowych wokół boiska, wewnątrz i na zewnątrz stadionu. Z drugiej strony, pomyśl tylko, jak bardzo Jeep już zyskał i zyska z transferu Ronaldo do Juventusu. Logo Jeepa był wszędzie w ostatnich tygodniach tygodniach. MLB, NHL czy NFL nie mogą wykorzystać takie hype’u z ich największymi gwiazdami.

Jakie macie plany rozwoju?

Nasze najważniejsze inicjatywy skupiają się obecnie na pomaganiu właścicielom praw w zrozumieniu… bałaganu jakim jest audiowizualna dystrybucja OTT (Over-The-Top, telewizja w streamingu online). Stworzyła ona dla lig i klubów bardzo fragmentaryczny obraz analityczny. A to dlatego, że coraz więcej widzów odchodzi od telewizji linearnej i tej kablowej. Jest też wiele klubów wykorzystujących duże bazy/hurtownie danych w celu łączenia danych sponsorskich z danymi płynącymi z  CRM i ticketingu. Z myślą o nich wydaliśmy szereg produktów, które wspierają te możliwości.

Blinkfire Analytics jest obecne na całym świecie. Jesteśmy widoczni wszędzie, gdzie tylko możemy i tak szybko, jak to jest tylko możliwe.

Jak widzisz przyszłość mediów społecznościowych/cyfrowych w kontekście sponsoringu w sporcie? Zarówno pod względem rozwoju technologicznego jak i komercyjnego.

Z komercyjnego punktu widzenia, przemysł wciąż ma bardzo długą drogę do optymalizacji całego rynku sponsoringu. Nadal jest zbyt wiele ofert, które nie mają podstaw wyceny lub są po prostu kolejnym przykładem próżności. Wydaje mi się, że w sporcie mamy teraz wiele inteligentnych osób, pracujących nad tym ręcznie. Robią naprawdę twórcze rzeczy, w celu segmentacji odbiorców lub tworzenia kreatywnych treści, które jednak nie promują sponsora. Technologia jeszcze ich nie dogoniła.

Moim zdaniem najważniejszym aspektem, jaki już wkrótce zobaczymy, będzie wykorzystanie różnych źródeł danych w celu sprzedaży bardziej skutecznego sponsoringu. Wiele klubów wrzuca wszystkie swoje dane z CRM-u, sponsoringu, sprzedaży biletów, z mediów społecznościowych do ogólnej bazy danych. A przecież my jesteśmy tylko na szczycie góry lodowej w rozumieniu, jak połączyć te wszystkie źródła w przydatne i konstruktywne strumienie. Tak żeby pozwoliły klubom lepiej segmentować i targetować obiorców dla swoich partnerów. Ale i to kiedyś nadejdzie. Jeśli połączymy to z nakładami pieniężnymi,  inwestowanymi w sztuczną inteligencję, będziemy świadkami kilku naprawdę interesujących odkryć.

Kluczem każdej reklamy czy sponsoringu jest podniesienie świadomości marki, a następnie uczynienie jej istotną, gdy użytkownik faktycznie musi dokonać zakupu. Weźmy przykład wiele europejskich klubów piłkarskich, sponsorowanych przez firmy produkujące opony samochodowe. Cóż, kupuję opony raz lub dwa razy do roku, ale wciąż  nie mogę kliknąć na koszulkę, żeby je kupić. To oznacza, że ​​klub nie może połączyć danych z baz sezonowych karnetów z kartami parkingowymi tych fanów, którzy przyjeżdżają na mecz swoim autem. To z kolei przekłada się na brak skutecznego powiązania danych o samochodzie tego fana, któremu można skierować oferty opon od klubowego partnera.

Udostępnij
  • 27
  •  
  •  
  •  
  •  

Musisz Przeczytać